Bramy Życia

Warsztaty, inicjacje i ceremonie dla kobiet

W swoim życiu przechodzisz przez wiele bram. Dzięki Trzem Namiotom możesz uświęcić szczególnie ważne momenty honorując siebie samą i to, co za Tobą oraz otworzyć się w pełni na to, co przed Tobą.

Biały, Czerwony i Czarny Namiot to cykl warsztatów inicjacyjnych dla kobiet. Każdy z kolorów łączy się symbolicznie z jednym z trzech etapów życia kobiety. Świadome zintegrowanie procesów, które się z nim wiążą sprawiają, że łączymy się z takimi aspektami kobiecej mocy, jak: dziewczęca niewinność, beztroska, spontaniczność, radość; kobieca zmysłowość, zdolność do kochania, dawania życia, kreatywność; mądrość staruchy, spokój, dystans, umiejętność dzielenia się wiedzą.Czytaj więcej

Jak trzymać przestrzeń dla siebie


O tym, że bycie dla siebie, tam gdzie jesteśmy, jest ważne.

Większość ludzi może o sobie powiedzieć, że są dobrzy we wspieraniu przyjaciół i rodziny, ale dlaczego tak słabo nam wychodzi bycie dla siebie?

Kiedy moja druga najstarsza córka miała kilka miesięcy często miała kolki. Nic, z tego co robiłam, nie mogło jej pomóc, ani karmienie piersią, ani trzymanie na rękach, ani kołysanie, ani moje próby ukojenia jej. Czasami jej płacz przeszywał mnie tak głęboko, że czułam się bliska poddania i pozostawiania jej samej. Czułam się tak bezsilna.

Chociaż było to trudne, moja córka nauczyła mnie czegoś podstawowego i bardzo cennego. Gdy obserwowałam proces jej uzdrawiania, stwierdziłam, że nie mogę zabrać komuś innemu jego/jej bólu ani ich wybawić. Nie mogę zmienić tego co czuwają, pogodzić się i pójść dalej. Wszystko co mogłam zrobić, to być świadkiem, być tam i być obecna dla niej. Tak, bywałam sfrustrowana, zła i oszalała z rozpaczy, że nie mogę niczego więcej zrobić, ale w rezultacie znalazłam miejsce spokoju, gdy zaczęłam śpiewać mantry i skupiać się na pozostawaniu spokojną w swoim ciele. W trakcie uczenia się trzymania przestrzeni dla niej, uczyłam się trzymać przestrzeń dla siebie. Tak naprawdę, nie mogłam być obecna dla niej, nie będąc obecna dla siebie samej. Jej ból wyzwalał mój własny głęboki ból, i musiałam pozwolić sobie przejść przez niego, jeśli miałam zamiar jej pomóc.

Zajęło mi załamujące 13 lat relacji, abym zobaczyła, jak dużo mojej energii idzie na trzymanie przestrzeni dla innych; moich dzieci, eks-partnera i dla tych, z którymi pracowałam podczas wykładów czy sesjach uzdrawiania. Kiedy dobrze trzymam przestrzeń dla innych, jestem wrażliwa i współodczuwająca i ostatnio odkryłam, że istnieje pułap dla tych umiejętności. Aby zwiększyć moją możliwość bycia tam dla innych, potrzebuję naprawdę nauczyć się, jak być tam dla siebie. Byłam tak skoncentrowana na zewnątrz, że zaniedbywałam właśnie to, co czyni mnie godną zaufania i mocno działającą, jako uzdrawiająca siła dla innych – moje własne dobre samopoczucie.

Miałam potrzebę, aby codziennie ześrodkowywać się, uziemiać i pozostawać w swoim centrum, w przeciwnym razie sprowadzam się do systemu słonecznego innych ludzi i przez chwilę błąkam się po zagubionej galaktyce, zanim znajdę drogę do domu. Wszyscy potrzebujemy trzymać przestrzeń dla siebie samych, jeśli zamierzamy móc przeżyć życie w sposób zdrowy i zrównoważony.


Co dokładnie znaczy „trzymać przestrzeń” dla siebie?

Sprawiamy wrażenie, że robimy to w naturalny sposób dla innych, ale co znaczy robić to dla siebie? Dla mnie, trzymanie przestrzeni oznacza stanie się pojemnikiem na doświadczania siebie; rozwijać się, czuć, wyrażać, sprawdzać, żyć. To znaczy być obecną, traktować siebie z troską, rozwagą, dobrocią i miłością. Słyszenia potrzeb ciała i umysłu, czucia swoich emocji, i słuchania pragnień duszy. Jest to sposób bycia, styl życia, głęboki wybór, którego dokonuję i stanowisko, które przyjmuję. To nie jest system przekonań, ale raczej jest to sposób bycia ze sobą i spotykania własnych potrzeb. To może uratować nam życie w bliskich relacjach, kiedy możemy zburzyć dobrą rzecz, próbując sprawić, by inni zaspokajali nasze potrzeby. Każdą minutę dnia spędzamy z samą sobą. Ile z nich jest dobrych, wspierających i miłych?

Trzymanie przestrzeni jest jak wielka pielgrzymka do domu do własnej duszy. Kluczem do trzymania przestrzeni dla siebie jest widzenie siebie wraz ze wszystkimi błędami, bez osądzania i krytykowania. Patrzenia na siebie z łagodnością i miłością, tak jakbyś była swoim przyjacielem/przyjaciółką. To jest zaprzyjaźnianie się ze swoimi lękami, zapraszanie na filiżankę herbaty przy ognisku Kuzyna Wątpiącego-w-siebie, Panią Perfekcjonistkę, Brata Krytyka i Siostrę Poniżaczkę.

Trzymanie przestrzeni dla siebie daje ci miejsce na sprawdzenie swoich decyzji, zobaczenie kto lub co zajmuje miejsce za kierownica twojego życia, i skorygowanie kursu, kiedy tego potrzebujesz. Przynosi do twojego życia przestrzeń i świadomość, zapewniając, że twoje życie odzwierciedla twoją duszę i twoje tęsknoty, tak że nie będziesz musiała obudzić się w wieku 45 lat i stwierdzić, że nie lubisz tego, kim się stałaś.

Jeśli naprawdę chcesz pomagać innym i wnosić pozytywne oddziaływanie do świata, naucz się trzymać przestrzeń dla siebie, zaprzyjaźnienie się ze sobą, pokochanie siebie jest tym, co wywrze największy wpływ na planetę. Nie możesz trzymać przestrzeni dla kogoś innego, jeśli nie możesz być ze swoim bólem i trzymać przestrzeni dla siebie. Jeśli w twoim życiu nie ma miejsca dla ciebie, to w rzeczywistości nie ma miejsca dla innych. Kiedy jesteś dla siebie łagodna, wpływasz na życie innych przez to, że jesteś mniej reaktywna, bardziej wrażliwa, bardziej dostępna, współodczuwająca, miła, obecna, zrównoważona i spokojna.

Jeśli twoje współczucie nie włącza ciebie samej, jest niepełne” Jack Kornfield

Ale jak trzymać przestrzeń dla siebie? Oto kilka prostych kroków, aby upewnić się, że w twoim życiu jest miejsce dla ciebie.


9 podstawowych zasad trzymania przestrzeni dla siebie

1. Obejmowanie/utulanie swoich niedoskonałości.

Twoja „niedoskonałość” czyni cię unikalną i może być bramą do twoich największych darów/talentów. Jeżeli będziesz się starała być jak każdy inny i taka będziesz, ograbisz świat z twoich szczególnych talentów i rzadkich darów, które tylko ty możesz dać. Im bardziej możesz przyjąć swoją indywidualność i nauczyć się ją kochać, tym bardziej będziesz mogła ją wyrazić i tym szczęśliwsza będziesz. Niektóre ze światowych najbardziej bezkompromisowo bezczelnych indywidualności wywarły ogromny wpływ. Kto miałby pomyśleć, że zrośnięte brwi są spoko, a jednak Frida Kahlo dokonała tego! Samo-akceptacja jest kluczem do trzymania przestrzeni dla siebie. Im więcej siebie akceptujesz (przyjmujesz), tym bardziej będziesz miała na uwadze siebie i będziesz doceniała swoje potrzeby.

2. Mówienie nie.

Kiedy mówisz „nie” innym, często sobie mówisz „tak”. Jeśli robisz coś dla innych kosztem siebie, to nie przynosi korzyści nikomu. Moją nową mantrą, po wielu latach zadowalania innych, stało się: „jeżeli coś w sercu czuję jako właściwe, wtedy to będzie służyło także innym”.

Szanowanie siebie zawsze kończy się dobrze. Nie jest uprzejme stawiać siebie na końcu ani zgadzać się na robienie rzeczy z obowiązku, to zawsze rodzi rozżalenie. Nie chcę przez to powiedzieć, że nie powinnaś robić rzeczy dla innych (oczywiście powinnaś!), ale jest sposób na robienie tego tak, aby wspierać własne dobre samopoczucie. Kiedy mówisz „nie” innym, wzmacniasz poczucie własnej wartości, pokazujesz sobie, że jesteś ważna i wartościowa. Dajesz innym przyzwolenie, żeby robili to samo.

3. Rozwijanie granic

Kiedy masz dobre granice, kiedy jesteś asertywna i możesz powiedzieć „nie” bez poczucia winy, wtedy relacja z obowiązku kończy się i możesz wkroczyć do królestwa nieuzbrojonego serca – miejsca, gdzie jesteś w stanie kochać swobodnie i szczerze. Większość kochania to kochanie obronne. Kiedy wiesz, że masz siłę, by za sobą i stać w swoim centrum, w rzeczywistości możesz kochać swobodniej. Granice nie wymagają zamknięcia się, mogą faktycznie wzmocnić więzi.

4. Wspólnota ze sobą

Przeznaczanie czasu na prawdziwe połączenie ze sobą wspiera twoje zdrowie i dobre samopoczucie. Mam taką praktykę – codziennie rano i wieczorem kładę dłonie na sercu i zanurzam się w swój wewnętrzny świat, aby odwiedzić moje najgłębsze ja. Dostrajam się do serca i jestem w odczuciach, obserwując jak czuje się moje ciało, zauważając emocje i myśli. Przywołuję te fragmenty siebie, energie, które zostały rozproszone między sytuacjami, ludźmi i miejscami, i składam się w całość z powrotem, jak puzzla. Przeznaczam ten czas także na to, żeby połączyć się ze swoją duchową naturą, by pamiętać, że jestem duchem i modlić się o prowadzenie i wsparcie. Jednakże, ty możesz zrobić to w dowolny sposób, który jest dla ciebie odpowiedni. Twórcze praktyki, podobnie jak muzyka, sztuka, pisanie lub bycie w naturze, są głęboko uzdrawiające dla ducha, który był pozostawiony za zewnątrz w zimnie.

5. Słuchanie

W ciszy (bezruchu) dowiadujemy się kim jesteśmy. Daj sobie czas, aby być w ciszy, sama/sam, aby po prostu być, to wspiera ciebie w poznawaniu siebie i swoich marzeń oraz daje ci przestrzeń na skorygowanie kursu, jeśli się zagubiłaś. Pomaga ci rozświetlić negatywne cykle i zwyczajowe wzorce. Zauważanie po prostu co „robisz” jest pierwszym krokiem do uzdrowienia. Obserwowanie z łagodnością, przyzwoleniem i humorem jest kluczem do przerwania cyklu, kiedy krytycyzm zamyka nas w negatywnych wzorcach.

6. Sięganie po wsparcie

Aby trzymać przestrzeń dla siebie, musisz umieć sięgnąć po wsparcie, kiedy tego potrzebujesz. To wzmacnia twoje zdolności do bycia (tam) dla siebie. Gdy znasz swoje ograniczenia i wiesz, że możesz dostać wsparcie, kiedy tego potrzebujesz, wtedy twoja ugruntowana i głęboka moc jest dostępna dla ciebie.

7. Bycie prawdziwą

To jesteś ty! Znasz prawdę. Wiesz kim jesteś. Nie chowaj tego przed sobą. Miej odwagę zobaczyć całą siebie; swoje zdolności (dary) i kawałki mniej doskonałe. Kiedy widzisz siebie z łagodnością i współczuciem, masz moc zmienić te przejawy siebie lub swojego życie, których nie lubisz.

8. Bycie dla siebie dobrym rodzicem

Twórczy rodzice trzymają przestrzeń dla swoich dzieci, aby badały, były twórcze, sprawdzały granice, by pozwalały swojej wyobraźni swobodnie biegać, by doświadczały różnych osobowości, idei, ról. Wielcy rodzice nie kontrolują ani nie uciszają. Dotyczy to tak samo postępowania z wewnętrznym dzieckiem. Pozwalaj sobie badać i doświadczać życia, wzmacniaj siebie w podejmowaniu dobrych wyborów i przeżywaj życie w swój własny sposób. Bądź pomysłowym rodzicem dla swojego wewnętrznego dziecka: kochająca siebie, gdy jesteś chora, zachęcająca, gdy upadasz i zawsze podnosząca na duchu.

9. Rozwijanie wspierających rytuałów

Stawaj za sobą. Zrób przynajmniej jedną odżywiającą cię rzecz każdego dnia i daj sobie obietnicę, że każdego dnia będziesz się zatrzymywała ze sobą. Po prostu tak, jak inwestujesz czas w przyjaźń, znalezienie czasu na telefon do przyjaciółki i dowiedzenie się, jak się czuje, lub dawanie dodatkowej miłości i wsparcia w trudnym dla niej czasie, to samo możesz robić dla siebie. Naprawdę, jesteś swoim najlepszym przyjacielem. To co robię dla siebie, to ciepła kąpiel z kwiatowymi esencjami, solą i olejkami aromaterapeutycznymi. To jest moje uzdrawianie, jak zabawa w składanie rozsypanego puzzla. I to działa za każdym razem!

Możesz w całym wszechświecie szukać kogoś, kto bardziej zasługuje na twoją miłość i względy niż ty sama/sam, i nie znajdziesz takiej osoby nigdzie. Ty sama/sam tak bardzo, jak nikt inny we wszechświecie, zasługujesz na twoją miłość i twoje względy.” – Buddha


By Azriel ReShel on Friday August 5th, 2016
http://upliftconnect.com/hold-space-for-yourself/
tłumaczenie na potrzeby własne – Maria Ela

1 warsztat dla mężczyzn


Poznaj Siebie. Matki Klanowe dla Mężczyzn.
Warsztat i Krąg Uzdrawiającej Mocy – 27 marca 2022.

Zapraszamy Cię serdecznie, Drogi Mężczyzno, na pierwsze,
inauguracyjne spotkanie Matek Klanowych z Mężczyznami.

Maria Ela Ziemkiewicz – Babcia/Starsza w Kręgach,
inicjatorka spotkania Żeńskiego z Męskim,
Joanna Grabowiecka – symbolicznie reprezentująca Żeńskie,
Jacek Piasecki – symbolicznie reprezentujący Męskie.


To było wspaniałe spotkanie męskiej energii z Klanowymi Matkami, spotkanie ze swoją męską wrażliwością, w przyjaznej przesrzeni – było cudownie. pożegnał nas taki wspaniały zachód słońca:



następna taka okazja będzie 21 maja – zapraszamy!

Więcej informacji:
http://siostrzenstwo.pl/poznaj-siebie-matki-klanowe-dla-mezczyzn/

Małe olśnienie


Dziś przyszło nagle do mnie zrozumienie.

Mam kilka kwiatów doniczkowych w domu. Raczej o nie dbam, ale też czasami podsuszam i zauważyłam, że różne kwiaty w odmienny sposób na to reagują. Pierwsze sygnały o braku wody daje mi skrzydłokwiat. Wszystkie jego listki zaczynają się zwieszać w omdleniu z braku wody. A hoja czasami zrzuca na ziemię jeden uschnięty żółty listek. Dziś mnie to zastanowiło. Czyżby ten piękny domowin, którego bardzo lubię i ogromnie się cieszę, gdy zakwita pięknymi, pachnącymi kwiatami, miał tak, że jeden listek poświęca się, żeby pozostałe miały dość wody do przeżycia? To takie niesamowite odkrycie, które mnie do głębi poruszyło. Mięta, która wydaje intensywną woń przy każdym potrąceniu czy dotknięciu listka też tak ma – czasami zrzuca jeden uschnięty listek (albo dwa). I skojarzyło mi się to z funkcjonowaniem członków rodziny ludzkiej. Czasami jest w rodzinie „czarna owca”, lub ktoś choruje (najczęściej jest to dziecko). A gdy pracuje się nad uzdrowieniem metodą ustawień rodzinnych Hellingera, okazuje się, że ta osoba przejęła na siebie jakiś rodzinny problem… Zostaję w poruszeniu nad wrażliwością świata roślin.

2.21.2022