2017 Marta

Od tych warsztatów wszystko się u mnie zaczęło.
To co nie służyło, łagodnie odeszło, nowe, mocno uzdrawiające przyszło.

Moja przygoda z “Matkami” zaczęła się 4 lata temu, to wtedy przyszłam do Marii Eli Ziemkiewicz oraz Aiszy Kucharskiej na warsztaty inspirowane książką Jamie Sams “13 Pierwotnych Matek Klanowych”, zafascynowana naukami podjęłam decyzję, by przez rok siadać w zamkniętym kręgu kobiet i się uzdrawiać. Moja historia na tym się nie skończyła. Widząc efekty pracy nad sobą, poprosiłam o nauki u Marii Eli i ponownie usiadłam z Nią oraz Aiszą w kręgu, na kolejny rok.

Warsztaty z Matkami ukształtowały mnie, uzdrowiły moją kobiecość, przetransformowały, ale przede wszystkim nauczyły siostrzeństwa i otworzyły serce. Od tego czasu regularnie siadam w kręgach kobiet, sama je zwołuję, poznaję mnóstwo wspaniałych kobiet, które na stałe goszczą w moim sercu.

A dziś, dziś jestem wdzięczna moim nauczycielkom, siostrom za połączenie jakie mamy, za wsparcie, rozmowy, rytuały, ceremonie, narzędzia do pracy.

Nie sposób wyrazić w słowach, jak wiele się nauczyłam. Czas z Matkami to jedno z najpiękniejszych i najbardziej wartościowych wydarzeń w moim życiu. Doświadczanie Matek nigdy się nie skończyło, są ze mną zawsze i wszędzie, uczą, nawigują i ukochują moją kobiecość.

Kobiety, Siostry, serdecznie polecam Wam ten warsztat. Maria Ela oraz Jej asystentka Joanna Grabowiecka wspaniale trzymają przestrzeń. Jeśli temat siostrzeństwa jest Ci bliski, jeśli wołają Cię nauki szamańskie, jeśli chcesz żyć swoją Prawdą, to ten warsztat jest właśnie dla Ciebie.

Aho, Wszystkie Moje Związki, Kocham Was. Marta

2020 EWA

Kim jestem po rocznym cyklu z Matkami Klanowymi w towarzystwie grupy wspaniałych kobiet.

Nie byłoby to możliwe, gdybym się na ten cykl, rozpoczynający w styczniu nie zdecydowała i gdybym nie dała sobie szansy stanięcia twarzą w twarz z tym, co wymagało mojej uwagi. We wspierającym towarzystwie innych sióstr i przy pełnym troski i mądrości, umiejętnym prowadzeniu Kręgu przez Marię Elę i Jaskółkę Joannę, moje, momentami wymagające dużej odwagi, stanięcie twarzą w twarz z sobą, okazało się bardzo kojące, a przede wszystkim możliwe.

Jestem wdzięczna za wszystkie piękne spotkania z Siostrami, za wspólne doświadczenia, ceremonie, rozmowy, posiłki, inspiracje, tańce, dzielenie się sobą, magiczne chwile, bliskość.

Marii Eli i Jaskółce dodatkowo wdzięczna jestem za ogromną jakość wiedzy, którą się dzielą, za trzymanie przestrzeni dla nauki i procesów, za wspólną modlitwę, którą było dla mnie zapraszanie Sprzymierzeńców, za miłość i radość, która pomimo zmęczenia, przychodziła do mnie po naszych realnych i wirtualnych spotkaniach.

Sobie natomiast ogromnie dziękuję za to, że poszłam za tym wewnętrznym wołaniem. Dzięki temu dałam sobie szansę, bym to, czego doświadczyłam w tym roku, mogła przyjąć i przeżyć. I teraz jestem tam gdzie jestem…

Z miłością Ewa

2020 ALEKSANDRA

Warsztat z Matkami Klanowymi przywołał mnie do siebie i nawet duża odległość nie stanęła nam na drodze.
Matki Klanowe pokazały mi to, za czym tęsknię, zaprowadziły mnie do zapomnianych zakamarków mnie samej. Czułam się jak dziecko w pierwszych latach życia, które uczy się świata, z tą różnicą, że ja uczyłam się Wszechświata, który jest we mnie.
Przez wiele lat (od dzieciństwa) moje ciało było w stanie zamrożenia, zarówno fizycznie jak i emocjonalnie. Każdy warsztat w ciągu tego roku otwierał mnie bardziej na czucie i zbliżał do mnie samej. Z każdym kolejnym zdejmowałam kolejne warstwy: przekonań (często nie moich), wstydu, lęku, smutku. Odkryłam swój gniew i to że mam do niego prawo. Odkryłam też swoja dzikość. Rozpoznałam w Sobie to, co mi nie potrzebne w dalszej drodze i z czym chce się pożegnać. Nabrałam odwagi do stawania po swojej stronie, mówienia sobie TAK, tego co czuję i tego co myślę. Z każdym kolejnym spotkaniem przepełniała mnie coraz większą wdzięczność, która okazuje się drogą do obfitości.
Maria Ela i Joanna stworzyły bezpieczną przestrzeń, w której poczułam się wysłuchana, zauważona i zaopiekowana.
Pokazały mi jak ważne są dla mnie Kobiety, jak ważna jestem dla Siebie i jak ważna jestem dla nich. Poczułam i zrozumiałam czym jest wzajemne wsparcie, akceptacja, łagodność i miłość.
Pokazały mi co to Siostrzenstwo.
Nauczyły mnie być w przestrzeni serca i pokazały drogę do życia w swojej prawdzie.
Przybliżyły mi świat natury i jego prawa które dotyczą również mnie.
Wielokrotnie czułam naszą jedność i połączenie.
Swoją uważnością, na mnie i na pozostałe siostry, ale też na Siebie same, pokazały mi jak wiele jest w nas: w naszych emocjach, gestach, słowach, żartach i łzach.
Zobaczyłam, jak wiele odsłon mam w Sobie i że każda z nich jest tak samo ważna i zasługuje na uwagę. I zachwyt. I że każda jest ok.
Pokazały mi, jak ważna jest relacja z moimi przodkami i wdzięczność za to co od nich dostałam (zarówno dobre jak i trudne).
Nauczyły mnie jak przyjmować drugiego człowieka i jego prawdę.

To był piękny rok wypełniony wszystkimi kolorami, które nosimy w Sobie. Od tych bardzo ciemnych (trudnych) przez wiele kolorów tęczy, aż po jasne światło, które jest w każdej z nas.
We mnie jest Wszechświat i to, w jaki sposób go tworzę odbija się wokół mnie, a inni ludzie są moim lustrem i pokazują to co we mnie.
Przepełnia mnie ogromna wdzięczność za tę niesamowitą podróż ze wspaniałymi Kobietami-Siostrami i 13 Matkami Klanowymi, i czuję się zaszczycona. Jestem wdzięczna za swoją odwagę i determinację, by wziąć w nim udział.
Kocham Was Siostry. Z miłością i wdzięcznością Aleksandra.

2019 Lena

3 lata temu usłyszałam od mojej przyjaciółki ospotkaniach w kręgu kobiecym z Klanowymi Matkami. Poczułam w sercu i spontanicznie zapisałam się na ten roczny warsztat. Nie sądziłam, że na takim głębokim poziomie zmieni to moje życie. I tak naprawdę im więcej czasu mija od zakończenia tego rocznego warsztatu tym bardziej to widzę.

Doświadczenie bycia w kręgu z Klanowymi Matkami było dla mnie jak powrót do domu. Powrót do mojej kobiecości  razem z innymi kobietami. Jestem bardzo wdzięczna za ten rok z Klanowymi Matkami, Siostrzeństwo, wsparcie i akceptację od innych kobiet, możliwość dzielenia się tym, co w naszych duszach, zajmowianie miejsca w kręgu.

2020 Joanna

Dwukrotnie brałam udział w rocznym cyklu warsztatów poświęconych Klanowym Matkom, prowadzonym przez Marię Elę Ziemkiewicz (za drugim razem przy asyście Joanny Grabowieckiej). Za każdym razem była to dla mnie niesamowita przygoda. Wspaniale było zasiadać w kręgu z kobietami, dzielić się ważnymi dla każdej z nas sprawami i przemyśleniami, czytać i omawiać kolejne rozdziały “13 Pierwotnych Klanowych Matek” Jamie Sams, książki której Maria Ela jest wybitną znawczynią i tłumaczką. Poza kulturą rdzennych mieszkańców Ameryki północnej warsztaty czerpały z tradycji słowiańskiej. Cykle z Klanowymi Matkami pozwoliły mi inaczej spojrzeć na świat, otaczającą przyrodę, drogę życia kobiety, relacje z bliskimi. Bezcenny był dla mnie czas, który spędziłam z Siostrami w Kręgu na rozmowach, ceremoniach, tańcach, medytacjach, tworzeniu. Jestem im wszystkim bardzo wdzięczna za ten wspólny czas. Ale przede wszystkim chcę podziękować Marii Eli za to, że jest i za to że dzieli się swoją mądrością z kobietami, z tworzenie przestrzeni, w której można doświadczyć siostrzeństwa w atmosferze szacunku, otwartości, uważności. Z całego serca polecam cykl warsztatów z Klanowymi Matkami.

2020 Aneta

Niezwykły rok 2020 przyniósł mi ogromny dar, jakim jest życie w rytmie 13 MATEK KLANOWYCH. To doświadczenie, to wrota do NOWEJ MNIE, do jakości życia, w którym używam wielkich liter istnienia. Gdy stawiałam pierwsze kroki na tej ścieżce, nie wiedziałam co mnie czeka, ufałam Marii Eli Ziemkiewicz i słuchałam swojego serca, dopiero teraz WIEM, że to Matki mnie zawołały. Jestem niezwykle zaszczycona i poruszona doświadczeniem cyklu prowadzonego przez Marię i Joannę. Moje ciało otworzyło się na nowe prowadzenie i umysł dogonił pieśń mojego serca.

DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ.

2018 Monika

Po warsztacie Matek Klanowych czuję, że zaczął się nowy rozdział w moim życiu. Pierwszy raz czuję w sobie taką kobiecą moc i czuję, że mam dużą potrzebę bycia w swojej prawdzie i wyrażania prawdy. Czuję ogromną wdzięczność dla Marii i Aiszy, za to, że w łagodny i bezpieczny dla mnie sposób pomogły mi odnaleźć tę głęboko zduszoną część siebie. Ponadto pierwszy raz poczułam co to znaczy siostrzenstwo i silna więź kobiecego kręgu. Aho!